czwartek, 12 sierpnia 2010

Zabawy z zegarkiem

W Irkucku kupilismy bilet na dalsza czesc trasy. Pociag relacji Sliudianka - Ulan Bator rusza o 19.15 czasu Moskiewskiego. 5 godzin roznicy miedzy czasem moskiewskim a tutejszym - czyli ruszamy ok. 14 - zapowiada sie cudowne popoludnie - kilka godzin wzdluz Bajkalu, piekne widoki. Jutro kolo 13 bedziemy na granicy, a tam 5 godzin postoju, czyli ok. 18 wjazd do Mongolii. 5 godzin roznicy daje nam ok. 11 godzin zapasu (wiza mongolska pozwala nam na wjazd przed 14 sierpnia) na spoznienia i dluzszy postoj. Wszystko byloby pieknie, gdyby nie maly szczegol. Te 5 godzin roznicy jest w druga strone - machnelismy sie bagatela o 10 godzin. W dodatku czas mongolski tez ma 3 strefy i w ajmaku Chubusgulskim, przez ktory wjezdzamy jest jeszcze o godzine pozniej. Wychodzi na to ze postoj na granicy konczy sie o godzine za pozno. Nie wiemy jednak w ktorym momencie jestesmy po ktorej stronie.

Na szczescie nasze wsparcie z Polski donosi, ze pociag jest w Suche Bator 13 sierpnia ok. 18 - czasu chyba Mongolskiego. Pani z informacji w Irkucku podala nam jakies inne godziny. Przy okazji dowiedzielismy sie ze ze Sludianki pociag odjezdza 20 minut wczesniej niz powiedziala.

Ciagle zmiany czasu maja tez inne skutki uboczne - mozna jesc w kolko i tlumaczyc ze przeciez jedlismy tak dawno dawno temu, w Polsce bylo dopiero rano.. :)

Nie mam sily liczyc, gdzie bedziemy, kiedy to przeczytacie, pewnie bedziemy wtedy stac na granicy..

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza