czwartek, 4 listopada 2010

Nowości, bonusy, premie

Hej,
Kilka mamy ogłoszeń parafialnych, takich trochę poza glownym nurtem naracjii blogowej.

Przede wszystkim strasznie cieszymy się, że nas czytacie, a jeszcze bardziej, że wchodzicie w interakcje tu czy na Fejsie. Fajnie mieć poczucie, że ktoś tam daleko nam kibicuje i jest komu opowiedzieć co się zdarzyło. Specjalnie podziękowania też dla mojego Dziadka, który pokazuje, że można byc mlody duchem i po osiemdziesiątce wzbogacać blogsferę najlepszymi komentarzami.

Dostalismy patronat od Peronu4, bez słoika wazeliny mozemy powiedzieć, że lubimy tę stronę za to że pisze o podrozach, a nie jest zalana reklamami i superofertami wyjazdów jak te co lubiliśmy dawniej. My tam zaglądamy i tym bardziej cieszymy się, że nas też lubia -  http://www.peron4.pl/ . Lubi nas tez serwis kulinarny Niam http://www.niam.pl/artykuly/artykul/804-wgryzajac_sie_w_wietnam , a my lubimy ich redaktora-profesora.



Z nowości to mamy wietnamski foto album. Walczyliśmy cięko, udało się wybrać stówkę takich co wydają się fajniejsze http://picasaweb.google.com/100935483202507746653/Wietnam02?feat=directlink

Last but not least, dzięki Jankowi mamy projekt logo dla naszego coraz-bardziej-profesjonalnego bloga. Właściwie to logosow mamy kilka, a ja nie mog się zdecydować którą wersję kolorystyczną wybrać, jakieś podpowiedzi?

Red rubin
Ojange


Pozdrawiamy z Battanbang i dobranoc.
P&O

16 komentarzy:

  1. Bardzo fajne logo, obstawiam pomaranczowe!
    pozdro z kraju wszechobecnej zieleni (przynajmniej w sferze symbolicznej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem za pomarańczowym.
    pozdro z kraju wszechobecnego deszczu

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomarańczowy jest ciekawszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomarańcz, ale bym pomarańczowy podbil a niebieski rozjasnil troche - co by radosniejsze bylo

    OdpowiedzUsuń
  5. Witajcie W byłym królestwie Kambodży.Jak tam byłem to panował Król Sihanuk,a potem wyniesiony przez Mao straszny zbir Pol Pot Trudno było nam zrozumieć ,że człowiek wykształcony na Paryskiej Sorbonie dopuścił sie takich zbrodni,ze chyba przebił w mordowaniu inteligencji khmerskiej Hitlera i Stalina.W 1964 r roku byłem zachwycony kolorowa stolicą i nie tylko.Saigon to była wielka bezładna większa wiocha ,ale Phon Phen to była perełka .Architektura francusko -Khmerska.Ładne khmerki,szerokie piękne ulice i tonące w zieleni wille i ogrody królewskie.A teraz co?
    Kochani dzięki za miłe słowa pod moim adresem.Dziękuje.Całujemy i ściskamy.Babcia i Dziadek PS W stolicy w śródmieściu były piękne baseny z zimna wodą.Zachęcam do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Pomarańczowy rules! Takie tylko pytanie, dlaczego w logo nie ma na wariata???

    Ja dziękuję za informowanie na bieżąco. Wasz blog to dla mnie świetna lektura :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. a moze z zielonym :-p Myślę że ładnie by wyglądało :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wariat jest po drugiej stronie logo ;-p

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomarańcz, ale bym pomarańczowy podbil a niebieski rozjasnil troche.
    Dokładnie tak!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieki za rady, jak Janek pomoze to poprawimy, swiat zrobi sie bardziej pomaranczowy - a niech holendrzy maja, a woda bardziej niebieska

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się pytam, skoro jesteście w Battambang, kiedy będzie relacja z bamboo train?!
    Bo poza Angkorem to dla mnie największa atrakcja Kambodży ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Osmól, Osmól, nie możemy pisać w autobusie, bo nasze brzuszki moglyby się gwałtownie opróżnić!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wasze życzenie jest itd. Pragnę tylko zauważyć, że wśród zaprezentowanych wersji od początku była taka pomarańczowo-niebieska (codename 'oczojeb'), najwyraźniej niesłusznie została przeoczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wlasciwie to wariata moznaby wrzucic pod napisem:) Co do kolorow to sklanialem sie ku czerwonemu, ale jak tak patrze po innych komentach to jak wariat z motyka na slonce czy jak filip z konopii czy moze jak hubert z milionerow bym wyskoczyl.
    Tylko czemu Libia sie nie zmiescila? Jak grozil mi ostatnio slogan na stacji benzynowej: "Tu jest piersza Dżamahirija, następne nadchodzą!".

    OdpowiedzUsuń